Jeszcze kilka dni…

Dodano 22 września 2017, w Bez kategorii, przez Linka

Nie mogę w to uwierzyć! To się dzieje! Już za chwilę, za kilka dni, będę miała na rękach zawartość mojego brzuszka. Moją kochaną Kruszynkę, naszą Kropeczkę, o którą staraliśmy się tyle lat i tyle się o nią martwiliśmy na początku ciąży.

Termin jest. Zbliża się. Coraz szybciej. Napięcia brzucha występują coraz częściej. I uwaga… czop śluzowy odszedł! A więc jest już blisko porodu. Co więcej… Powstała obawa, czy Kruszynka doczeka do wyznaczonego terminu. A może będzie chciała przyjść na świat trochę wcześniej?

Jedno jest pewne – trzeba w końcu spakować torbę do szpitala. Wciąż przeciągam ten moment, odpychając myśli na temat szpitala, ale…

* * *

Zgaga nadal mi doskwiera, ale przede wszystkim wieczorem i jak jestem długo głodna.

Cukrzyca, a dokładniej dieta jest okropna. Tak bym chciała zjeść jakiegoś pączka, babkę włoską, kremówkę… Albo bułkę z białym serkiem, rogalika… Albo spaghetti, schabowego z ziemniakami, frytki z ketchupem…

* * *

Malutka dzielnie chodzi do szkoły, odrabia zadania domowe i ma na koncie już kilka szóstek. Cieszy się ze szkoły, a najbardziej z przygotowywanych przeze mnie śniadań. Uwielbia swoją śniadaniowkę, w której jest pyszna bułeczka lub chlebek pszenny oraz dodatkowo zawsze coś słodkiego.

Malutka nie może się już doczekać, aż urodzi się jej siostra. Coraz częściej o tym mówi. I coraz więcej opowiada o tym, jak to będzie, jak będzie się nią opiekować, śpiewać jej kołysanki i uczyć różnych rzeczy. Malutka jest przy tym przesłodka…

 Kocham moją rodzinę   :-)

Otagowane:  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>