Ślepota na ciążę

Dodano 1 września 2017, w Bez kategorii, przez Linka

Jestem w 36 tygodniu ciąży. Tyle czasu minęło od powstania we mnie nowego życia, a teściowie do tej pory są zupełnie obojętni na mój brzuch. Nic się nie zmieniło. Chwilami jest wręcz gorzej.

Np. Na urodzinach chrześniaka męża teść usiadł obok mnie, mówiąc że usiądzie obok synowej. Ojciec szwagierki od razu go poprawił – „obok synowej i wnuczki”. Teść udał, że nie wie o co chodzi i z miną pełną oburzenia (nie przesadzam) powtórzył dosadniej, że usiadł obok synowej. Zrobiła się niezręczna cisza. Wszyscy po sobie spojrzeli, a najbardziej to ja czułam ich wzrok na sobie. Po chwili ktoś zaczął mówić na inny temat, a moja ciąża została pominięta.

Drugi przykład – imieniny babci męża w małej restauracji. Wszyscy ładnie ubrani. Akurat tak się złożyło, że miałam na sobie szarą sukienkę i Malutka też. Podszedł do mnie teść i jak gdyby nigdy nic powiedział, że dziś mama z córką są tak samo ubrane. I znowu ktoś (chyba chrzestny męża ) zażartował mówiąc „zależy z którą córką?”. Oczywiście teść znów nie wiedział, o co chodzi. Poważnie coś odburknął, że dziecko jest przecież tylko jedno. I znowu niezręczna cisza, a potem sobie poszedł.

Na tychże imieninach osób było sporo. Każdy, dosłownie każdy pytał się, jak się czuję, jak przygotowania w domu do nadejścia dziecka, czy jestem spakowana do szpitala, gdzie chcę rodzić itp. Pytań było mnóstwo dosłownie od każdego. Wszyscy z zainteresowaniem słuchali, rozmawiali, dopytywali. I to nie tylko o moją ciążę, ale też o Malutką, która za kilka dni idzie do szkoły, do pierwszej klasy. Pytali się o nią, czy już wszystko ma uszykowane, czy się cieszy ze szkoły i z siostry itd. Wszyscy z nami rozmawiali na te tematy, wszyscy oprócz rzecz jasna teściów… Strasznie to przykre. Nie pytają się, co u nas słychać, nie pytają się o mnie, nie pytają się nawet o Malutką. Przecież na dobrą sprawę to nawet nie wiedzą, czy Malutka jest przygowana do szkoły, czy wszystko ma… A o tym, czy my w domu jesteśmy przygotowani na dziecko, czy mamy łóżeczko, czy miejsce uszykowane, to już nawet nie wspomnę.

Teściowie rozmawiają tylko i wyłącznie o swoich emeryturach (bo teraz odchodzą z pracy) i o tym jak ciężko mają z babcią. Tylko to się liczy, nic więcej. A gdy mąż pojechał do teścia wystawić faktury, to teść krzyczał na niego, ku… ami rzucał i tak się pożarli, że mąż wyszedł z ich domu i wrócił do naszego domu cały roztrzęsiony. Łzy miał w oczach, głos mu się łamał opowiadając mi, jak z nim postąpił ojciec.

Efektem tego sporu był spieprzony dzień. Mąż bardzo takie rzeczy przeżywa. Nigdy nikomu krzywdy nie robi, ani na złość, ani na nikogo nie krzyczy. Jest dobrym człowiekiem, może nawet zbyt dobrym. I przez to zawsze obrywa.

***

A teraz coś przyjemniejszego. Malutka – jest wspaniała, kochana, cudowna. Dba o mnie, o mój brzuszek, głaszcze go, całuje. Opowiada bajki Kruszynce, śpiewa jej kołysanki. To wszystko jest urocze i bardzo miękczy serce. Już nie mogę się doczekać widoku, w którym dwie siostry zobaczą się po raz pierwszy.

***

Objawy ciąży :
- zgaga
- duży brzuch :)
- kłopoty ze schylaniem się :)

***

W tym tygodniu byliśmy też w szpitalu po odbiór wyników. Okazało się, że nie mam żadnych paciorkowców, wyniki dobre, jest ok. Uff…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>