Pierwsze ktg

Dodano 25 sierpnia 2017, w Bez kategorii, przez Linka

Wizyta u lekarza
Okres urlopowy, a więc było zastępstwo. Inna lekarka. I strach, niepewność, obawa przed nieznanym. Ale najpierw ktg – pierwsze w tej ciąży. W małym pokoiku, przy relaksującej muzyce, mąż, córka i ja (oczywiście z Kruszynką) przez 20 min wsłuchiwaliśmy się w bicie serca maleńkiej. Potem była wizyta. Wymaz na gbs. Usg. Waga dziecka – 2,4 kg. Wszystko jest w porządku. Podobno Kruszynka ma długie włoski – ok 2 cm. Moja waga – 54,3 kg.

Po wizycie musieliśmy przejechać się do szpitala, aby złożyć próbkę wymazu do badania. Teraz na naszej głowie jeszcze odebranie wyników.

Obraz szpitala, pacjentek, personelu (dziwnym trafem akurat niezbyt miłym) i całej tej izby przyjęć spowodował u mnie strach, którego do tej pory nie dopuszczałam do siebie. Poród, a właściwie bardziej pobyt w tym miejscu stał się w mojej głowie bardzo realny. Obawiam się, że teraz narastać we mnie będzie obawa przed szpitalem i traktowaniem mnie jak… no powiedzmy delikatnie – bez szacunku.

Objawy
- zgaga
- kopniaki i rozpychania (czasem bolesne)
- napinanie brzucha
- wielka ociężałość i powolne chodzenie
- podwójne wstawanie w nocy do łazienki
- podskakiwanie brzucha, czyli czkawka Kruszynki
- nocne kłopoty z przewróceniem się w łóżku z boku na bok

No i zauważyłam, że największym wyzwaniem mojego 35 tygodnia ciąży jest… po prostu wstanie  :-)

Otagowane:  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>