Zdrowotnie dobrze

Dodano 18 kwietnia 2017, w Bez kategorii, przez Linka

Cichy konflikt, niezrozumienie bądź brak chęci rozmowy ze strony teściów trwa. Może nawet zaryzykuję stwierdzenie – pogłębia się. Widzę, jak mąż się z tym męczy. Mnie to chwilowo przerosło i przestałam o tym myśleć i zaczęłam to lekceważyć. Z dystansem (ogromnym dystansem) do nich podchodzę. Może nawet za bardzo, bo na siłę się nie uśmiecham i może chwilami wyglądam na obrażoną lub wkurzoną. Chyba z daleka wysyłam sygnały: NIE ODZYWAJCIE SIĘ DO MNIE, BO WAM ODSZCZEKAM. Dopóki ktoś mi na piętę nie nadepnie, to dużo jetem w stanie znieść, ale jeśli już coś takiego nastąpi albo jeśli ktoś „zaatakuje” moją rodzinę, to nie ręczę za siebie…

A teraz temat przyjemniejszy… CIĄŻA… Moja ciąża…

16 tydzień minął spokojnie. Już się w miarę dobrze czuję. Nie wymiotuję (no może sporadycznie). Jedynie, co mi przeszkadza, to ogromne osłabienie i czasami bóle głowy. Poza tym brzuszek już mi rośnie, coraz bardziej  :lol: Z miłością i wielką dumą patrzę na takie ogniki w oczach mojego męża wpatrzonego w mój brzuszek i wiem, że to jest jeden z powodów, dla których walczyłam tyle lat. Przez rosnący brzuszek swędzi mnie skóra na nim. Smaruję się kremem przeciw rozstępom, ale i tak coś tam nieciekawego się pojawia. Przede wszystkim drobne rozstępiki wokół pępka z pierwszej ciąży się odnowiły. Nie chcę, żeby się pogłębiły, ale nie przeszkadza mi to, bo wolę mieć dziecko i te rozstępy, niż dziecka nie mieć.

Już nie mogę się doczekać, aż wezmę w ramiona moje maleństwo…

 

Otagowane:  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>